2010
03.09

Życie jest piękne :)

Moje notki są trochę chaotyczne, prawda? Więc zmieniam system.
Miłość:
Krótko i na temat: brak. Jest bardzo dobrze :) Mało – jest po prostu świetnie! :D Nie ma miłośći – nie ma problemu. Przynajmniej u mnie. To jest super :)
Przyjaciele:
Gdyby nie oni to nie wiem, co bym zrobiła. Kocham :* Takich przyjaciół jak moi to ze świecą szukać :) Wiadomo każdy ma jakieś wady, ale co to jest przy ich zaletach! Tylko dlaczego ja nie mieszkam na wsi? No dlaczego? Fakt, w jakimś specjalnie dużym mieście nie mieszkam (całe szczęście), ale i nie na takiej znowu wsi. A szkoda. Tam nie liczy się to, czy ktoś jest bogaty czy biedny, wysoki czy niski, ładny czy brzydki i gdzie mieszka. Nienawidzę tego co się dzieje u mnie. To jest takie beznadziejne. Przecież to takie błahe a dla niektórych takie ważne. Nienawidzę takich ludzi. Pisząc to, mam na myśli conajmniej dwie osoby. Nie uwierzycie, ale one są z tego dumne. Poważnie. Na szczęście tylko 1,5 roku w tej szkole. Nie mogę się doczekać. Chociaż trochę będę za niektórymi osobami tęsknić :) Co mi tam po tych paru osobach, którzy mnie wkurzają, skoro mam takich wspaniałych przyjaciół :D Dziękuję, że jesteście :) Kocham :*
Szkoła:
O nie. Najgorsze. Idzie mi po prostu tragicznie. Muszę coś z tym zrobić. Tylko co? Przecież się uczę. Nie daje rady? Niemożliwe :D Będzie dobrze :)
Dom:
Nie dogadywałam się z mamą, ale to co się teraz dzieje to tragedia. Jak jeszcze nie chodziłam do szkoły, śmieszyło mnie to, że moja siostra się tak z nią kłóciła. A teraz sama się kłócę. A wracając do siostry, to dalej jest taka jaka była ]:->
Niedługo pierwsze urodziny bloga :D Kocham Was :*

“Ach, co za oszczędność czasu – zakochać się od pierwszego wejrzenia !!”
J. Ipohorska

“Kto zmienia kochanki jak rękawiczki, najczęściej chodzi w używanych.”
H. Horosz

2010
03.01

Rozdział 1

To nie są opowiadanie dziewczyny, która w opowiadaniu poznaje TH i nagle chodzi z Billem. To jest zupełnie coś innego.
***
Zacznijmy od tego, że rodzice 14-letniej Ani zmarli kilka dni temu w wypadku samochodowym. Dziewczyna była załamana i bała się, że trafi do domu dziecka. Całe szczęście, że pewna, niemiecka rodzina chciała zaadoptować spokojnego dzieciaka w tym wieku. Anka nie znała niemieckiego i bała się, że jej nowi starzy będą dla niej nie tego. Miała waz z swoją ciotką dojechać do granicy, a tam miała odebrać ją jej nowa rodzinka. Nie dość, że pociąg miał pół godzinne spóźnienie to jeszcze na naszą bohaterkę nikt nie czekał. Ciocia musiała wracać z powrotem do domu, więc Ania usiadła na ławce i czekała. Po jakiejś godzinie podjechał czarny samochód z błyszczącymi felgami. Wysiadł z niego mężczyzna w średnim wieku, gdzieś tak około 50. Po chwili z auta wyszła także kobieta około 45L. Podeszli do zawiadowcy i zaczęli gadać z nim po niemiecku. Z pojedynczych słów zrozumiałam, że chodzi im o jakieś dziecko. Zawiadowca wskazał na mnie. Tamci państwo podeszli do mnie i zaczęli mówić po angielsku. Cieszyłam się bardzo, że to będą moi nowi opiekunowie. Wydawali się całkiem sympatyczni. Mężczyzna wziął moje torby i spakował do bagażnika. Potem wsiadłam ja i ruszyliśmy. Jechaliśmy jakieś dwie godzinki. Po drodze było kilka przystanków na picie, jedzenie itp. Opiekunowie ciągle się mnie o coś pytali. W końcu po tej przejażdżce dotarliśmy do mojego, nowego domu. Chałupka była bardzo duża. Gdy weszłam, do środka myślałam, że korytarz nigdy się nie skończy. Ale w końcu, na samym końcu były kolejne drzwi. A tam „podwórko”, ale nie takie zwykłe. Z basenem, oszklone, palemki… Było bosko. Gdy „nowi rodzice” pokazali mi mój pokój oniemiałam z zachwytu. Mebelki, śliczne, drewnienie, ściany żółtawe, podłoga w kafelkach. Na środku pokoiku, na kaflach, leżał niebieski dywanik. W szafie nie było ciuszków, ponieważ ludzie nie znali mojego gustu. Po zjedzeniu obiadu pojechali do miasta. Najpierw do sklepu z ubraniami. Ania wybierała w większości czarne ciuchy. Miała właściwie nieograniczone fundusze, a jej opiekunowie byli bardzo wyrozumiali. Potem była kolej na sklep z jedzeniem. Mimo woli naszej głównej bohaterki ,Stella, bo tak miała na imię jej nowa mama, i Detlef, imię nowego ojca Ani, nakupowali jej mnóstwo słodkości. Po powrocie do domu opiekunowie zapoznali ją ze zwierzakami mieszkającymi na posesji. Był tam pies, cztery koty, które ciągle gdzieś uciekały, papuga, chomik i myszki.

No na dziś to tyle. Napisze może napsizę kolejny odcinek. To zależy tylko od was i waszych komentarzy.

2010
02.26

Dzień dobhy :D

Co u Państwa słychać? Jak widać wywaliłam dość fav’ów. Mówiłam. Niektórzy porzucili blogi a niektórych po prostu nie warto powiadamiać o notkach, bo i tak nie przeczytają. Więc jeśli jesteś w moich ulubionych, bądź dumny że jesteś ich godzien ;D Ugh, ależ ja twórcza jestem :D
Wiecie co… Życie jest super. Odktyłam to z Anką :P Nie będę się przejmować NIEKTÓRYMI OSOBAMI bo po prostu nie warto -.- W ogóle kilka osób całkiem zmeniło moje rozumowanie o życiu. O ludziach. Jest kilka takich którzy wyprowadzają mnie z równowagi. Ale znacznie więcej jest tych, za które oddałabym życie :) Dlatego oznajmiam, że te nieliczne toksyczne osoby* mam gdzieś ^^
Walentynki były super ;D Uwielbiam dawać prezenty… Chyba to już gdzieś pisałam :) I iść spać o 4:00 też lubię :) Nom.. Fajnie było w Walentynki… Szczegóły przypuszczam, że nikogo nie interesują :P P
Osa! Jak mogłeś to skasować! Teraz nie mogę oglądać tego ładnego chłopaka! Taki śliczny, że masakra! A Ty to skasowałeś :( Miał aż 9,7/10 :P
Dzisiaj jak szłam do Anki to myślałam, że umrę! Tak mi zimno było. Wyglądałam jak bałwan :P Zimno jest u nas. No nie mam o czym pisać to piszę o pogodzie…
A disco na Leszczance super było :D Cukierniczka, hehe ;D
Ja chyba kończę… Bo nie mam co już pisać… Tzn mam ^^ Ale nie napiszę :P Kocham Was ;*

“Mężczyzna uczyni wszystko dla kobiety, którą niegdyś kochał, nigdy jednak nie zakocha się w niej powtórnie.”
Oscar Wilde
Serio? Nie wiedziałam.

“Anioł nigdy nie upada. Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie. Człowiek upada i powstaje. ”
Fiodor Dostojewski

* To z poradnika psychologicznego który kiedyś czytałam. “Toksyczni ludzie” się zwie.

2010
02.14

Było różnie ..

Od ostatniej notki było wiele moich wzlotów i upadków, jeśli chodzi o … wszytsko. Był ogromny dół… Wieelki… Dawno takiego nie było. Bardzo dawno. To było w ubiegły czwartek. To szczególnie dzięki 3 osobom. Wielkie dzięki, naprawdę. Na jednej osobie się naprawdę zawiodłam. Ale chyba się będę do tego musiała przyzwyczaić, bo pewnie nie raz jeszcze tak będzie.
Hm.. 26 był dość dawno a więc po kolei. Sylwester był super :D Kompromituące zdjęcie już na szczęście skasowane (jeśli wierzyć na słowo), więc już nigdy nikt go nie zobaczy więc jest ok :] Pozdrowienia dla gwiazdy ów wieczoru :) Anita jesteś boska :D Prr… Wtajemniczeni wiedzą ocb, reszta nie musi.Większych wydarzeń nie było, ale wiele zrozumiałam od tamtego czasu.

Mniej więcej od 6 klasy czytam bardzo dużo książek. Nie rozumiem ludzi z którymi czasami rozmawiam:
- Cześć, gdzie idziesz?
- Do biblioteki.
- ? Na łeb upadłaś?
To jest po prostu przytłaczające. Jak można w ten sposób traktować nie tylko czyjąś pasję, ale też tak wielką moc jaką niosą ze sobą książki. Jak ktoś słyszy wyraz ‘książka’ to od razu myśli, że chodzi o jakąś nudną lekturę. Ale nie wszytskie książki są takie. Młodzieżowe są po prostu fantastyczne. Dla mnie, bo przecież każdy lubi co innego. Jestem pewna, że dla każdego istnieje pewnien typ książki która by go zainteresowała. Ale dzieci MTV tego nie rozumieją. Jak u nas na polskim niektórzy (to jest kilka osób, ale w szkole jest ich więcej) czytają coś na głos, to mi się coś robi. Ostatnio Ania trafiła do szpitala =[ Znowu. Tak się o nią strasznie martwię… Nie wiem kiedy do mnie wróci. W czwartek byłam u niej. Zawiozłam jej stos gazet, bo wiem, że lubi je czytać. Przywiozłam jej też książkę. Ona nie lubi(ła?) czytać książek. Ja przywiozłam jej taką książkę która zrobiła na mnie ogromne wrażenie poprzedniego wieczoru. Była świetna*. Napisała mi dzisiaj sms-a, że dziękuje mi, że zmusiłam ją do przeczytania tej książki, że była świetna i że sie popłakała. Ja też. Jest u mnie na 2 miejscu, zaraz po Pamiętniku księżniczki :D
Co do komentarzy. Wiem, że jest ich mało. Być może spada popularnośc mojego bloga. Ale to już jest nieważne. Chciałabym mieć 5 komentarzy, ale takich porządnych. Nie tylko “Hej u mnie nowa notka”. Może jakaś opinia? Cieszą mnie komentarze, które odnoszą się do treści notki. Jest mi bardzo miło. Nie musicie kopiować. Ja już też nie będę. Ale mimo wszytsko dziękuję za wszytskie. Acha i informuję: Mam za dużo ulubionych. Dlatego zostawaiam tych, którzy się odezwą pod poprzednią notką i pod tą. Resztę wywalam za przeproszeniem.
To tyle dzisiaj ze mnie, jak będę znowu miała taką potrzebę napisania notki jak dziś, to się odezwę. Kocham Was =*

“Mądra kobieta ma miliony naturalnych wrogów: wszystkich głupich mężczyzn.”
Marie von Ebner-Eschenbach

“Szczęśliwym jest człowiek, który z przeszłości swej pamięta to tylko, co dało mu zadowolenie. Nieszczęśliwym zaś ten, co nosi w pamięci wyłącznie nieszczęścia.”
Hagiwara Sakutaro

“Miłość to dwie dusze w jednym ciele, przyjaźń – to jedna dusza w dwóch ciałach.”
Tadeusz Kotarbiński

* Dla zainteresowanych książka nosi tytuł “Dzieląc się Samem”.
Ps. Jak kogoś uraziłam i niechcący nazwałam dzieckiem MTV to najzwyczajniej przepraszam.

2010
02.05

nieźle

Na początku (o ile nie jest zapozno) chce Wam zyczyc Wesołych Świąt (no co dopiero 2 dzień Świąt) i Szczęśliwego Nowego Roku :)
Kurcze jakoś mi ostatnio nie idzie nauka chociaż sie ucze wiecej :( Z historii poprostu myslalam ze mnie krew zaleje jak sie dowiedzialam ze dostalam 3. Gdybym sie nic nie uczyla… ale siedzialam nad ta ksiazka kilka godzin. Bo historia jest najwazniejsza. Na szczescie bede miala 5 na polrocze :) Jak nie niebede miala 4.8 na polrocze to phone wroci do mamuski…
Oj. Ale co tam bede przynudzac o jakis ocenach skoro jest wiele ważniejszych spraw :) Tzn w tej chwili. Dziekuje jednej osobie ze sie do mnie odezwala wreszcie :D Napewno sie kiedys zobaczymy :* Ech, i tak tego nie przeczytasz… Wtajemniczeni wiedza o kogo chodzi ;)
Święta bez śniegu są dziwne,prawda? Jakby ich niebylo.Gdzie sie wybieracie na Sylwestra? Ja mialm nigdzie nie isc ale jednak ide do Anki :) Wczoraj … nie! Przedwczoraj byla Wigilia. Fajnie jest dawać prezenty uwielbiam je dawać. Szczególnie te, które robie sama. Meczylam sie nad kartka dla Anki, wycinalam te literki z gazety zeby ulozyc wierszyk, w sumie poswiecilam na nia ok. 7 godzin. Ale kiedy zobaczyłam uśmiech na jej twarzy stwierdziłam że opłacało się. Uwielbiam to uczucie :)
Dziekuje wszytskim za komentarze (prawie ..|.. ), chociaz bylo ich 22.. No ale tu musze sie przyznac – sama nawalilam :/ Ale juz chyba wszytsko naprawiam. Odwiedzilam prawie wszytskich ulubionych :) Strzelam – 60 osob? Acha. Odwiedzałam Wasze blogi. Są notki o Świętach, o szczęściu ale są i notki pozegnalne… :( nie no dlaczego porzucaci cos co Wam sprawia przyjemnosc ?! GD wracaj :) Mb Ty tez. Widze tez ze nie tylko ja sie tak opuscilam w prowadzeniu bloga ;> Wam tez sie nie chce, lenie (i kto to mowi).
Jak widac zmiana szablonu i avka. Piekne prawda?
Jak ktos przeczytal ta notke to gratuluje, mistrzostwo swiata w wytrwalosci :P Ide juz spac, bo zaczynam bredzic. Papa =* Kocham Wam :*

“I zapomnij, że jesteś, gdy mówisz, że kochasz”
ks. Jan Twardowski

“Jesteśmy z tego samego materiału co nasze sny.”
William Shakespeare

2010
01.24

Wreszcie

No w koncu jest nowa notka :D Wiem, wiem, że nie mogliście sie doczekac xD Zartuje. Co sie stalo ciekawego. No wiec przez dluzszy czas nic ale wczoraj byly Andrzejki :D I najpierw szkoła – dyżurka =/ Całe szczescie na rano. Pozniej dyskteka. Chyba ktos mi zlamal kosc biodrowa :) Na poczatku nudy i w ogole glupio bylo ale za jakies 20 minut zaczeli puszczac wreszcie normalna muzyke :D I sie jakos rozkrecilo. Podsumowanie – bylo mozliwie, choc bywalo lepiej. Pozniej pojechalam po Anke i nocowala u mnie. I byly wrozby bo w koncu to Andrzejki :D Lanie z wosku najlepsze! Mi wyszly jakies 2 postacie bardzo bardzo blisko siebie :D Anka twierdzi ze to chlopak i dziewczyna, ale mi sie wydaje, ze to babcia z wnuczka, serio :) Planuje juz od dluzszego czasu zmienic wyglad bloga. Ale kto mnie nauczy robic szablon? Bo ja chce sama :D A jak nie to czy ktos mi zrobi na zamowienie? Pewnie nie. Ech, bede musiala sobie poszukac =/ Leniwa jestem :) A podoba Wam sie ten obrazek? Odpowiedzcie :D To ja bede konczyc i tak dluga jak na mnie :D Pozdrawiam prawie wszytskich :*

Ślicznie to wygląda, prawda?